
Dlaczego w tym roku wszędzie widzimy specjalistyczne moduły UV? Nie stworzyliśmy naszych najnowszych modułów lamp UV tylko po to, by dodać kolejny produkt do katalogu. Stworzyliśmy je dlatego, że mamy dość tego konkretnego, irytującego problemu: różnicy pomiędzy tym, co potrafi zrobić „standardowa” lampa, a tym, czego faktycznie potrzebuje szybka maszyna drukarska. Nie ma nic gorszego niż pracowanie maszyny na pełnej mocy, a potem okazanie się, że atrament nadal jest lepki. Jeden plamka i cała partia produktów staje się bezużyteczna. To prawdziwy koszmar. Sekret tkwi w dostosowaniu. Nie stosujemy tu rozwiązania „jedno na wszystkie”. Zamiast tego bierzemy pod uwagę składniki fotoinicjujące znajdujące się w twoim atramencie i dostosowujemy moc oraz długość fali światła do tych parametrów. Zwykle oznacza to wybór zakresu 365 nm–395 nm. Dzięki temu atrament tworzy się niemal natychmiast. W zależności od Twojego sprzętu masz dwie opcje. Matryce LED są doskonałe – można je używać w trybie impulsowym, co zapobiega przegrzewaniu się materiałów. Istnieją też lampy rtęciowe o dużej mocy. Są one idealne do przenikania grubych warstw atramentu, ale potrzeba silnego systemu chłodzenia, aby radzić sobie z ciepłem, które wytwarzają. Projektowane tak, by trwać długo Wybraliśmy modularną budowę z prostego powodu: rzeczy się psują. Gdy lampa się wypala lub potrzeba większej mocy, nie musisz wymieniać całej stacji utwardzania. Standardyzowaliśmy konektory, więc możesz po prostu zamontować nową część i kontynuować pracę. Nie oszczędzaliśmy również na obudowie. Jest ona wytwarzana z anodowanego aluminium. Widzieliśmy zbyt wiele „tanich” lamp, które się deformują przy wysokich temperaturach, co powoduje problemy z utwardzaniem atramentu. Nasze lampy pozostają nieruchome. Koniec. Trzeba mieć świadomość kompromisów Zawsze istnieją jakieś ograniczenia. Jeśli zwiększasz intensywność światła, aby zwiększyć szybkość pracy maszyny, rachunki za energię będą wyższe. Ponadto, praca maszyny na pełnej mocy szybciej zużywa reflektory. Moja rada? Przygotuj się na około 10% dodatkowych kosztów związanych z zasilaniem. To zapobiegnie nieprzyjemnym spadkom napięcia podczas maksymalnej pracy i sprawi, że wszystko będzie działać płynnie.